Szkice historyczne





Zaprzeczamy słowu twojemu, zadajemy fałsz twojej mowie, i powiadamy ci jeszcze, i jeszcze raz, żeś słowem twojem pokrzywdził i spotwarzył niegodziwie króla naszego i jego matkę
przezacną.
Jakoż gotowi jesteśmy obyczajem rycerskim, dowieść z orężem w ręku nieposzlakowanej czci króla naszego i jego matki, stojąc w wyznaczonem miejscu i czasie do walki bądź z tobą,
bądź z jakimkolwiek innym obrońcą słowa twojego.
I od tejże chwili, za bezprzykładną obelgę twoją, która nie powinna była wyjść nawet z ust monarchy, trzymającego pierwsze miejsce pomiędzy monarchami, wypowiadamy ci imieniem
króla naszego, wypowiadamy wojnę tobie i cesarstwu twojemu, i królestwu czeskiemu, i wszystkim państwom twoim". Cesarz zmieszał się mocno na tak hardą a wielosłowną odpowiedź.
Obecni też panowie dworu czeskiego jęli prośbami i przedstawieniami upamiętywać go w gniewie.
Złagodniał tedy Karol powoli i ozwał się do posłów, iż pochwycone przez nich wyrazy wymówił w żarcie. Ale posłowie nie dali się tym spokoić.
"Słowa zniewagi" - rzekli - "nie zatrzeć słowem wymów.
Jeśli zresztą było obowiązkiem naszym, ująć się obrazy honoru królewskiego, toć nie jest już w naszej mocy przebaczyć taką obrazę".
Zaczym z tymże wypowiedzeniem wojny, które od razu cisnęli w oczy koronie czeskiej, opuścili posłowie dwór i stolicę Karolową i stanęli z powrotem na Węgrzech.
Tam opowiedzieli królowi Ludwikowi najdokładniej, co zaszło w Pradze i jak sobie postąpili wobec cesarza.
Król Ludwik nie tylko pochwalił znalezienie się swoich posłów, lecz nadto bogatymi darami w ziemiach wynagrodził ich śmiałość.
Sam zaś zabrał się do spełnienia co prędzej groźby poselskiej i ogromną wojną postanowił zmazać obelgę.
Uderzony tą wieścią świat nie dziwił się bynajmniej postanowieniu królewskiemu. Znieważona cześć królowej Elżbiety zdała się wszystkim godną tej srogiej zemsty.
W matce "Wielkiego" króla Węgier Ludwika, w siostrze również "Wielkiego" Kazimierza Polskiego, czczono powszechnie jedną z najwspanialszych niewiast onego czasu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>