Reklama:





Zapraszamy:





Szkice historyczne





Tymczasem oto już teraz w połowie 14 wieku, ku obronie sławy Elżbiety, stanęło przymierze wojenne, którym by się pochlubić mogła dyplomacja dzisiejsza, przymierze sześciu
większych i mniejszych mocarstw.
Aby z tym niewątpliwszym skutkiem uderzyć na Karola Luksemburczyka oraz przekonać świat, jak wielu obrońców znajduje część spotwarzonej królowej, uwziął się Ludwik Węgierski,
wyruszył na wojnę w towarzystwie jak największej liczby sprzymierzonych z sobą królów i książąt.
W średnich wiekach każda wojna uchodziła za wielki sąd boży między dwoma przeciwnikami, a któren z nich prowadził więcej aliantów, niejako świadków i poręczycieli swojej
słuszności, tego sprawa okazywała się sprawiedliwszą i rzeczywiście odnosiła zwycięstwo.
Osobliwie związki familijne kierowały w szukaniu spółobrońców takiej sprawie przed sądem bożym.
W obecnym razie najbliższe pokrewieństwo łączyło Ludwika z królem polskim Kazimierzem, rodzonym bratem Elżbiety.
Do niego też zgłosił się najpierwiej syn Elżbiecin z wezwaniem, aby nie ścierpiał obojętnie zniewagi siostry swojej, lecz wszystkimi siłami wsparł go w odemszczeniu jej krzywdy.
Król Kazimierz oświadczył posłom węgierskim, iż nietylko wszystkimi siłami wesprze Ludwika, lecz wstąpi na wojnę w własnej osobie i przyprowadzi posiłki ruskie, litewskie i
tatarskie.
Wraz z poselstwem do Kazimierza udali się inni posłowie węgierscy do pomorskiego księcia na Szczecinie, Bogusława V, spokrewnionego z Piastami, a tym samym i z królową Elżbietą.
Był on wnukiem rodzonej ciotki Kazimierza polskiego, i miał nadto za sobą jego córkę Elżbietę, poślubioną mu od lat ośmnastu.
Przystąpił więc i Bogusław do ligi przeciwko nieprzyjacielowi swojej bratanki Elżbiety i dalszego owszem uzyskał jej sojusznika.
Liczył on bowiem podobież do swoich krewnych króla duńskiego Waldemara IV, Atterdaga, pana przesiębiorczego i możnego, który dla długiej wojny z hanzeatyckimi miastami Rzeszy
niemieckiej żywił w sercu żal do cesarza.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>